Co powinnam jeszcze zrobić ? Nikt mnie nigdy tak nie zignorowal i nie poniżył !!! ?

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

Aga1977
Posty: 1
Rejestracja: 28 mar 2015, o 13:38

Co powinnam jeszcze zrobić ? Nikt mnie nigdy tak nie zignorowal i nie poniżył !!! ?

Post autor: Aga1977 » 28 mar 2015, o 14:03

Moja 15 -letnia córka rozpoczęła proces leczenia w klinice ortopedycznej w Poznaniu oddziale dziecięcym w dniu 26.01.2015 po pilnym skierowaniu . Wykonano wtedy rekonstrukcję więzadła przedniego krzyżowego ACL. W trakcie operacji okazało się, iż konieczna będzie implantacja łąkotki przyśrodkowej, termin ponownego przyjęcia ustalono na dzień 23.03.2015.

Razem z dzieckiem zgłosiliśmy się w ustalonym terminie . Ze strony mojej jak i córki , będącej pacjentem nie zaszły żadne okoliczności, które mogłyby spowodować niewykonanie planowanego zabiegu. Córka znalazła się na liście oczekujących na operację w dniu 25 marca 2015 na pozycji nr 4. Oddział wdrożył procedurę przygotowania do zabiegu :
- przeprowadzono wywiad z anestezjologiem
-, podpisałam zgodę na operację,
- pediatra wyraziła zgodę -dziecko było zdrowe,
- wykonano niezbędne badania laboratoryjne.

O godzinie 18.00 w dniu operacji - poinformowano mnie, iż córka nie będzie operowana w tym dniu, mimo, iż zoperowano wszystkie dzieci znajdujące się oprócz niej na liście, a także inne dzieci oczekujące na liście rezerwowej . Wszystkie te operacje nie miały na celu ratowania życia ?aby był to element decydujący o kolejności wykonania zabiegu, były to korekty ortopedyczne. Jako przyczynę podano, iż zabrakło czasu na jej przeprowadzenie w tym dniu, gdyż inne operacje trwały dłużej niż zaplanowano. Lekarz prowadzący nie zaproponował mi , aby zabieg przesunąć na następny dzień operacyjny ? tak jak powinno to w tym przypadku nastąpić. Ustalił wstępnie kolejny termin odległy o 4 tygodnie ? na dzień 21 kwietnia 2015 ( który jak się zorientowałam po opuszczeniu szpitala- był niemożliwy, córka jest uczennicą 3 klasy Gimnazjum i w tym czasie pisze wymagane przepisami egzaminy gimnazjalne). Termin ostatecznie ustalono dopiero na 05 maja 2015 !!!

W trakcie rozmowy lekarz , oznajmił mi , że nie może przeprowadzić operacji wcześniej : bo to ma wolne, bo to ma konferencje, bo operują w przyszłym tygodniu skoliozy, bo on operuję tylko w środy itp. i jest jedynym lekarzem który w tym szpitalu może tą operację przeprowadzić ( znaczy się zrozumiałam, iż tylko no to umie) Czyli miał wiedze, że wykonanie tej operacji nie będzie szybko możliwe, a mimo to podjął takie decyzje. Nie przesunął innych operacji chociaż były to zwykłe diagnostyczne artroskopie, które mógł wykonać inny lekarz w dniu następnym. Po prostu miał kaprys - ta operację zrobię na końcu ,zdążę albo i nie !!!!

Z informacji przekazanych przez dział prawny Rzecznika Praw Pacjenta wynika, iż postępowanie takie jest niezgodne z przepisami. Skoro była to planowa operacja, powinna się odbyć w wyznaczonym dniu, jeśli nie było takiej możliwości, córka powinna być zoperowana w następnym dniu operacyjnym. Brak logicznego uzasadnienia przesunięcia jej w kolejce do tego zabiegu, podczas gdy na oddziale wykonuje się inne planowe zabiegi.

Czy się mylę - ale kierownik szpitala powinien tak organizować pracę swoich podwładnych i tak ustalić procedury, aby nie dopuścić do takich sytuacji :
naraża się pacjenta na stres ( dziecko trzymane bez jedzenia i picia od godziny 22.00 dnia poprzedniego) .
1. Narażono mnie na koszty związane z dojazdem do placówki (oddalona od naszego miejsca zamieszkania 220 km) .
2. Musiałam zorganizować opiekę nad młodszym dzieckiem które zostało w dom.
3. Nie było mnie w pracy. Wcześniej przez 3 tygodnie pracowałam w godzinach nadliczbowych, aby w danym dniu stawić się z dzieckiem do szpitala.
4. Wdrożyłam procedurę nauczania dla córki po zabiegu w poradni pedagogiczno-psychologicznej
5. Wynajęłam hotel w żeby być przez cały tydzień przy dziecku.
6. Straciłam pieniądze, gdyż zamknęłam na tydzień swoje biuro ( prowadzę działalność gospodarczą oprócz umowy o pracę)
7. Nie wspomnę o nerwach moich i stresie dziecka.

Żałuję tylko jednego , że opuściłam ten szpital z dzieckiem wieczorem i nie poczekałam rano na wypis i ordynatora. Nie wiem czy to by coś zmieniło. czekam na wypis i co w nim napiszą. W między czasie poradzono mi wystosować pismo do dyrektora placówki o podanie przyczyny nie wykonania operacji planowej. Chce napisać do NFZ jak dostanę wypis, a po otrzymaniu odpowiedzi od dyrektora przesłać ją Rzecznikowi Praw Pacjenta. Nie wiem czy to coś da .

Ma ktoś pomysł co mogę jeszcze zrobić ? Córka płakała całą noc i nie śpi przez to od 3 dni, trzęsą się jej ręce i nie może się na niczym skupić- tak ją to wyprowadziło z równowagi - normalnie ręce opadają, że ktoś może tak postąpić. Nie wiem czym sobie na to zasłużyła. Przygotowała się psychicznie do tej operacji, liczyła na odzyskanie zdrowia przed wakacjami i wyjazd na wycieczkę zagraniczną na którą już w lutym uiściliśmy zaliczkę. Nie wiem czy to się uda. Ma plany zawodowe związane z szkoła wojskową- a wiadomo do tego potrzebna sprawność fizyczna, którą do tego czasu nie odzyska.

Będę pisać o zwrot kosztów pobytu.
Nie wiem czy są jakieś inne metody aby tą operację przyspieszyć i wyciągnąć konsekwencje w stosunku do lekarza i kliniki.

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Co powinnam jeszcze zrobić ? Nikt mnie nigdy tak nie zignorowal i nie poniżył !!! ?

Post autor: KancelariaBFP » 26 maja 2015, o 11:53

Szanowna Pani,

Proponuję jeszcze złożyć skargę do NFZ oraz do Konsultanta Wojewódzkiego określonej specjalizacji ? posiada on stosunkowo szerokie uprawnienia i może np. zarządzić kontrolę w placówce medycznej i o jej wynikach informować NFZ.

Jolanta Budzowska, radca prawny

ODPOWIEDZ