kalectwo dróg żółciowych

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

busiowa
Posty: 1
Rejestracja: 1 lis 2015, o 19:25

kalectwo dróg żółciowych

Post autor: busiowa » 2 lis 2015, o 08:07

Witam! w sierpniu udałam się na planowany zabieg usunięcia woreczka żółciowego - miałam kamień 16mm, który doskwierał mi od ponad roku. Podczas zabiegu (laparoskop) uszkodzeniu uległy przewody żółciowe oraz naczynie krwionośne - prawa tętnica wątrobowa. Lekarz dokonujący zabiegu i asystent nie wiedzieli czym spowodowane jest krwawienie, wzywano ordynatora. Ten zaklipsował uszkodzone naczynie krwionośne, założył dren Kehra na drogi żółciowe. Zostałam przetransportowana do Kliniki w Warszawie w celu dalszego leczenia. Początkowo leczono mnie zachowawczo, wypisano do domu z workiem i drenem, miesiąc później odbyło się pierwsze protezowanie (ECPW). Usunięto wtedy dren. Miesiąc później odbyło się kolejne protezowanie - drogi żółciowe są bardzo wąskie, protezy trzeba poszerzać. Planowane są kolejne zabiegi, jeżeli się nie powiodą przewidywana jest operacja rekonstrukcji dróg żółciowych. Stres, lęki, zły stan psychiczny mój, rodziców i mojego 4 letniego dziecka jest nie do opisania. PZU, jako ubezpieczyciel stoi na stanowisku że kalectwo które mam nie jest podstawą do wypłaty świadczeń. Stan mój po nieudanym zabiegu (byłam transportowana do kliniki śmigłowcem) uznano za dobry. Bazując na opisie usg cytuję: Być może to niespecyficzne przyspieszenie przepływu wynika z kompensacji.Być może były dwie tętnice do prawego płata a uszkodzeniu uległa jedna z nich - uznano że miałam wadę anatomiczną w postaci dwóch tętnic prawych.

Pytanie - czy brak badania usg w szpitalu przed zabiegiem, bazowanie lekarzy szpitalnych na opisie usg lekarza rodzinnego sprzed 6 miesięcy i przypuszczeniom zawartym w opisie usg zrobionym już po zabiegu (BYĆ MOŻE?! nie było wady anatomicznej) jest podstawą do odmowy świadczeń? Uznano również że mój ból, lęki, zły stan psychiczny nie są wynikiem konsekwencji zabiegu który przeszłam. Nadmienię tylko że jestem osobą młodą, mam 30 lat. Nie wiem ile jeszcze czeka mnie zabiegów, nie mam pojęcia czy nie skończy się to operacją. Mam opcję utraty pracy, a jestem jedynym żywicielem rodziny.

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: kalectwo dróg żółciowych

Post autor: KancelariaBFP » 2 lis 2015, o 13:41

Szanowna Pani,
powikłania po cholecystektomii laparoskopowej są dość częste, a to czy szpital/lekarz za nie odpowiada jest bardzo trudne do oceny bez znajomości szczegółów. Część spraw opartych na podobnym stanie faktycznym, jak u Pani udaje się wygrać (opis np. tutaj: http://bf.com.pl/odszkodowania//wyrok-sadu-apelacyjnego-kalectwa-drog-zolciowych-102015 , na stronie są też opisy innych, podobnych wyroków), część jednak jest oceniana jak powikłanie, które mogło się zdarzyć i o którym pacjenta/pacjent byli poinformowani i wyrazili świadomą zgodę na zabieg. Osobną kwestią jest prawidłowość postępowania po stwierdzeniu niepokojących objawów: czy uszkodzenie było odpowiednio wcześnie rozpoznane i prawidłowo zaopatrzone. Podsumowując, aby ocenić szanse procesowe, niezbędna jest znajomość pełnej dokumentacji medycznej oraz treści korespondencji z PZU, o której Pani wspomina.
Kancelaria Budzowska Fiutowski i Partnerzy

ODPOWIEDZ