czy to zaniedbanie

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

anka 1104
Posty: 1
Rejestracja: 25 lis 2015, o 22:31

czy to zaniedbanie

Post autor: anka 1104 » 25 lis 2015, o 22:43

Witam.
jednym z elementów leczenia hematologicznego są punkcje lędźwiowe-wlew cytostatyku do kanału rdzeniowego.Po jednej z takich punkcji nastąpił u córki wylew krwii do kanału rdzeniowego skutkujący niedowładem. Od zdarzenia minęło 2,5 roku. Córka do końca życia będzie borykać się ze skótkami tej punkcji. Lekarz który wykonał punkcję nie popełnił błędu moim zdaniem. Jednak we wcześniejszych punkcjach córka często krwawiła podskórnie, bez żadnych większych konsekwencji ,ale nie wiem czy być może lekarz nie powinien był już wówczas zastanowić się nad tym.Oczywiście fakt ten nie jest udokumentowany. Przed każdym zabiegiem punkcji podpisywałam dokument ,że się na nią zgadzam i wiem o ryzyku o możliwych powikłaniach. Po wszystkim powiedziano nam, że miałyśmy pecha, że córkę spotkało bardzo rzadkie powikłanie.....zdarzenie niedługo się przedawni a mnie nurtuje cały czas myśl,czy być może to było zaniedbanie i powinnam postarać się o jakieś odszkodowanie dla córki...Byłabym wdzięczna za radę.
Anna

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: czy to zaniedbanie

Post autor: KancelariaBFP » 16 gru 2015, o 14:27

Szanowna Pani,

Sytuacji Pani córki nie można w pełni ocenić bez pełnej dokumentacji medycznej. Za niezawinione powikłania przy zabiegu lekarz nie ponosi odpowiedzialności. W przedmiotowej sprawie ma znaczenie, czy w prawidłowy sposób została Pani poinformowana o możliwych powikłaniach (czy w podpisywany przez Panią formularzu zgody były informacje o możliwym wylewie krwi do kanału rdzeniowego lub też o możliwości uszkodzenia rdzenia kręgowego) oraz czy lekarz przeprowadził punkcję zgodnie z wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, a także czy nie było żadnych przeciwwskazań do przeprowadzenia punkcji. Jeżeli lekarz zachował się prawidłowo, to można mówić o niepowodzeniu medycznym. W takiej sytuacji nikt nie ponosi winy za spowodowanie niedowładu u Pani córki. Jeżeli zaś istniały przeciwwskazania lub lekarz udzielił świadczenia w sposób nieprawidłowy, mamy do czynienia z błędem medyczny. W przypadku, gdy została Pani niewłaściwie poinformowana o powikłaniach, Pani zgoda na udzielenie świadczenia medycznego córce nie była świadoma, a więc za szkodę odpowiada lekarz. Fakt, że po poprzednich punkcjach ,,córka krwawiła podskórnie? wydaje się nie mieć znaczenia, ponieważ krwawienie z miejsce nakłucia, a nawet krwiak w tym miejscu są normalnym następstwem punkcji lędźwiowej i nie stanowią przeciwwskazania do wykonania kolejnych punkcji.
Należy również zastanowić się, czy w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia roszczeń. Duże znaczenie ma to, kiedy Pani dowiedziała się o szkodzie wyrządzonej córce oraz o osobie, która jest za tą szkodę odpowiedzialna. W przypadku błędów medycznych roszczenie o naprawienie szkody nie może się skończyć wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Ponadto gdy roszczenie o naprawienie szkody na osobie dotyczy osoby małoletniej, to nie może się ono skończyć wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości (Art. 442(1) § 3 i 4 kodeksu cywilnego).
?
Kancelaria BFP

ODPOWIEDZ