Czy lekarz zawinił

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

sj1217
Posty: 1
Rejestracja: 25 sie 2017, o 18:43

Czy lekarz zawinił

Post autor: sj1217 » 25 sie 2017, o 19:53

Witam .Czwartego sierpnia 2016 roku mój syn podczas zabawy doznał urazu kolana a mianowicie pękła mu skóra na kolanie prawej nogi.Zadzwoniliśmy po karetkę która zawiozla syna do szpitala dziecięcego .Na izbie przyjęć zbadał syna pan doktor po czym skierował na zeszycie rany w znieczuleniu ogólnym po za pękniętą skórą na kolanie syn miał otarcia na twarzy bo spadł z górki.Synowi przed operacją nie zrobili żadnych posiewów ani wymazów a o tomografii komputerowej głowy.Zabrali syna na blok operacjny .Po operacji wyszła do mnie pani doktor i powiedziała rana zaszyta wszystko ok.Syn miał założoną longiete gipsową i miał leżeć.Po kilku dniach pani doktor zabrała syna do zabiegowego obejrzała ranę a tam czarny strup martwicy.Syn przeleżał w szpitalu 11 dni i zostaliśmy wypisani.Co kilka dni mielismy jeździć z synem do pani doktor na kontrole .Martwica nie ustępowała więc pani doktor zaczęła ją odcinać nożyczkami po kawałku, ja miałam codziennie przemywać mu ranę smarować iluksolem mono kłaść opatrunek i bandażować.Przyszedł wrzesień czas do szkoły a mój syn wędrował do niej z raną pod bandażem i o kulach.I tak około. 15 września zauważyłam na nodze syna poniżej rany na zdrowej części brązowe plamki martwicze.Zabrałam syna do lekarza pediatry a tam pani doktor powiedziała że z czymś takim nie spotkała się jeszcze.Dala skierowanie do szpitala.Bałam się jechać tam gdzie syn był operowany więc pojechałam do innego.Oczywiście nie chcieli syna nawet zobaczyć jak się dowiedzieli że to jest stara rana.Ubłagam panią doktor ze łzami w oczach i z litości zgodziła się.Po zdjęciu opatrunku popatrzyła na syna z litością i powiedziała że musi zadzwonić na oddział.Po 10 minutach weszło do gabinetu 6 lekarzy z ordynatorem na czele popatrzeli na nogę pokiwali głowami i to w tym gabinecie usłyszałam że iluksolem mono nie leczy się martwicy i cytuję panią doktor ,,popełniono. blad w leczeniu"".Ordynator popatrzył na mnie i powiedział że byśmy poczekali pól godziny a oni podejmą decyzję czy pomogą mojemu synowi.Po upływie czasu weszli i powiedzieli że spróbują mu pomóc.17 września o siódmej rano zawiodłam syna na odział a o 11 _stej był już na bloku operacyjnym.Wycięto mu całą martwicę zastosowano aparat VAC do namnażania ziarniny i znużenie brzegów rany po czterech operacjach zamknięto rane została tylko blizna.Złożyłam wniosek o odszkodowanie do ubezpieczyciela pierwszego szpitala ale mi odmówiono,odwołanie też nie przyniosło pozytywnego dla mnie rozwiązania.Co mogę zrobić jeszcze skoro jestem pewna że pani doktor dopuściła się zaniedbania.

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Czy lekarz zawinił

Post autor: KancelariaBFP » 15 wrz 2017, o 08:42

Szanowna Pani,
niestety nie jest możliwe dokonanie oceny szans procesowych w oparciu o sam opis sprawy. Jeżeli w oparciu o szczegółową analizę pełnej dokumentacji medycznej możliwe byłoby stwierdzenie, że gdyby wcześniej wdrożono odpowiednie leczenie, to szkoda byłaby mniejsza lub w ogóle by nie powstała, to Pani syn mógłby dochodzić zadośćuczynienia i odszkodowania na drodze postępowania cywilnego.

Kancelaria BFP (Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni)

ODPOWIEDZ