Niedopatrzenie lekarza/brak diagnozy i śmierć pacjenta

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

Kamyk
Posty: 2
Rejestracja: 19 sie 2018, o 23:44

Niedopatrzenie lekarza/brak diagnozy i śmierć pacjenta

Post autor: Kamyk » 21 sie 2018, o 00:00

Dzień dobry. Krótka historia taty..Na początku czerwca br tata trafił na SOR z powodu nasilających się duszności- niewydolnosci oddechowej ; wykonano RTG -wstępna diagnoza; guz płuca prawego. Otrzymał skierowanie do szpitala specjalistycznego w Szczecinie w celu szczegółowej diagnostyki.Tam wykonano Tk które potwierdziło: nowotwór płuc w stanie uogólnienia (guz wielkości 8 cm z przerzutami-20 czerwca br).Po 3 tyg tatuś zmarł:(
To co mnie boli i nie daje spokoju: tatuś od 2008 roku był pod stałą kontrolą pulmonologa w Poradni (przebyta pourazowa odma płuc , potem leczony na POChP). W styczniu tego roku miał robiony RTG pluc-ale jak to lekarze mówią:"zdjęcie czyste". Tatus wielokrotnie zgłaszał lekarzowi że czuje się coraz gorzej, mimo leków które otrzymal; strasznie się meczy, brakuje mu powietrza. Ostatnio pogorszenie stanu zdrowia zglaszal w kwietniu(pomiędzy kolejnym wyznaczonym terminem wizyty).Lekarz skomentował to tak:"...bo Pan leków nie bierze...". jedyne co zrobił to wyjął zdjęcie RTG robione w styczniu i przypomniał że "na zdjęciu nic nie ma".
Tak jak pisałam na wstępie: 5 czerwca trafił na SOR, potem do szpitala...tam 20czerwca diagnoza:"nowotwór złośliwy płuc"-06 lipca tatuś zmarł :(
Moje pytanie: czy mam powód by mieć pretensje i żal do lekarza pulmonologa z poradni, gdzie był leczony od 10 lat na POChP, że wszystkie zgłaszane dolegliwości zostały zignorowane...
- dlaczego mimo pogarszającego sie stanu zdrowia-lekarz nie zlecił dodatkowej diagnostyki
-czy nie mam racji myśląc, że gdyby guz był wykryty znacznie wcześniej- tatuś miałby szansę na jakiekolwiek leczenie...może operację, może chemioterapie..a w tej sytuacji nie miał żadnych szans:(
.... przecież guz wielkości 8 cm z przerzutami- nie powstałł w ciągu ostatnich miesięcy (licząc od wizyty w styczniu, potem w marcu br..chodził na wizyty do poradni regularnie....ufał swojemu lekarzowi...:(a potem taki żal i niezrozumienie..." Skąd? Dlaczego?Przecież się leczyłem...."
Czy jest sens żebym w tej sprawie o cokolwiek walczyła?

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Niedopatrzenie lekarza/brak diagnozy i śmierć pacjenta

Post autor: KancelariaBFP » 29 sie 2018, o 12:52

Szanowna Pani,
ocena szans procesowych w przedstawionej przez Panią sprawie wymagałaby dokładnego prześledzenia przebiegu leczenia Pani Taty w Poradni u pulmonologa. Jeśli Pani Tata zgłaszał dolegliwości, które wymagały poszerzenia diagnostyki, a lekarz pulmonolog je bagatelizował i nie zlecał wykonania żadnych dodatkowych badań, to w takiej sytuacji można byłoby mówić o błędzie diagnostycznym, który w konsekwencji doprowadził do tego, że nowotwór płuc nie został rozpoznany, co z kolei skutkowało zaniechaniem wdrożenia leczenia. Lekarz pulmonolog mógł również nieprawidłowo zinterpretować wykonane badanie RTG, co również świadczyłoby o błędzie diagnostycznym, który uniemożliwił postawienie prawidłowego rozpoznania. Jeśli możliwe byłoby stwierdzenie z dużym prawdopodobieństwem, że wcześniejsze postawienie rozpoznania i wdrożenie prawidłowego leczenia spowodowałoby, że Pani Tata zostałby wyleczony, to wówczas mogłaby Pani dochodzić na drodze postępowania cywilnego zadośćuczynienia z tytułu śmierci osoby bliskiej.

Aby rozstrzygnąć kwestię odpowiedzialności za śmierć Pani Taty, może Pan w pierwszej kolejności złożyć wniosek o ustalenie zdarzenia medycznego do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych . Celem Komisji jest orzekanie o zdarzeniu medycznym lub jego braku. W pojęciu "zdarzenie medyczne" mieści się również śmierć pacjenta. Wniosek należy złożyć w terminie jednego roku od dnia zakończenia postępowania spadkowego. Wniosek należy wnieść do właściwej ze względu na siedzibę szpitala Wojewódzkiej Komisji. Złożenie wniosku podlega opłacie w wysokości 200 zł. Maksymalna wysokość świadczenia z tytułu jednego zdarzenia medycznego w odniesieniu do jednego pacjenta w przypadku śmierci pacjenta wynosi 300 000 zł.

Z wyrazami szacunku,

Kancelaria BFP (Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni)

Kamyk
Posty: 2
Rejestracja: 19 sie 2018, o 23:44

Re: Niedopatrzenie lekarza/brak diagnozy i śmierć pacjenta

Post autor: Kamyk » 29 sie 2018, o 20:55

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

ODPOWIEDZ