Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

Jasia
Posty: 7
Rejestracja: 26 lip 2011, o 16:34

Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: Jasia » 26 lip 2011, o 17:39

Witam, jestem tu pierwszy raz i jeśli się powtarzam , to przepraszam :)
Pokrótce: W 2007r. w pracy, doznałam urazu kolana - skręcenie stawu kolanowego , uszkodzenie więzadła pobocznego strzałkowego I/II st.
Na Sor. zrobiono rtg, a jakże, pobrano płyn z kolana , dostałam skierowanie na artroskopię.... i założono gips od kostki pachwinę. I od tego się zaczęło- po kilku dniach palce u nóg zsiniały, noga spuchła, konieczne było przecięcie gipsu, i tak co jakiś czas wędrowałam do lekarza , bo coś było z gipsem nie tak. Żadnych leków, poza przeciwbólowymi. Po zdjęciu gipsu po ok, 5 tygodniach, okazało się , że noga jest sztywna- bardzo boli przy najmniejszym ruchu, nie zgina się i nie prostuje. Na pytanie. czemu tak się dzieje, usłyszałam, ze to normalne ! Po wykonanej artroskopii, noga bez zmian, kolano niestabilne, obolałe, sztywne, ale tym razem lekarz już nie był "moim " lekarzem, robił jakiś uniki, udawał, ze nie wie, o co chodzi itd. W ramach prewencji Zus wysłał mnie do sanatorium, w góry, w zimie, wróciłam z nogą bez zmian-.
Wówczas to ZUS uznał 8 procent długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. PZU podobnie.
Po kolejnym badaniu okazało się , ze konieczna będzie ...artroskopia.. która ciut uwolniła mnie od bólu, ale nie przywróciła sprawności nogi.
Chodzenie o kulach, ból, powolne uszkadzanie innych stawów, znowu kolejna artroskopia, w końcu -proteza kolana.
I znowu problem, noga nadal nie zgina się tak, jak powinna, wydłużona kończyna po zabiegu, zespól popunkcyjny,zapalenie żył, gronkowiec, kolejny zabieg - wymiana rzepki, po roku znowu operacja- uwolnienie artrofibrozy. Ostatni zabieg pozwolił mi wreszcie stanąć na nogi, znacznie lepiej zginam,w miarę chodzę, ale nadal o kulach, mam za to problem z barkiem, Ale bólu do dziś nie wyzbyłam się.
Tyle historii.
Ponieważ nie zgodziłam się z wysokością odszkodowania, zgłosiłam się do kancelarii - i dzięki niej wygrałam rentę wypadkową w sądzie, ale w związku z tym, im kancelaria zawiesiła działalność ze względu na stan zdrowia p.Mecenas, moje sprawy o zadośćuczynienie i zwiększenie uszczerbku stanęły w miejscu. Dziś jestem kaleką, oszpecona, jestem strzępkiem nerwów, cierpienia nikt mi nie odbierze. Jestem u kresu wytrzymałości.
Chcę zadać pytanie, czy lekarz, podejmując decyzję o wykonaniu 1 zabiegu zrobił wszystko, by przywrócić mi sprawność? Nie wykonał tak oczywistych badań, jak chociażby usg kolana, nie rekonstruował więzadeł,(co się z nimi stało? ) nie odczytał wyników rezonansu, które wskazywały jeszcze na inne uszkodzenia kolana ?
Zmieniłam lekarza i już po wszczepieniu protezy , lekarz również nie zatroszczył się o to, by odczytać rezonans i scyntygrafię.
Jak można takie działanie lekarza nazwać? jak w tytule? Ja twierdzę , ze lekarzy zjadła rutyna. albo...?
Nie mam na leczenie, rehabilitacje. Jeszcze chwila, a będzie przedawnienie - kancelaria trzymała sprawę 1.5 roku, co mam dalej robić, Co można jeszcze z tym zrobić?
Bardzo proszę o odpowiedź i ew. pomoc.
Pozdrawiam i dziękuję

Sandauer
Administrator
Posty: 170
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: Sandauer » 27 lip 2011, o 22:52

Jeśli rozumiem, przed sądem uzyskała Pani już rentę po wypadku w pracy.

Domyślam się, że zamierzała Pani wnieść pozew o odszkodowanie wobec szpitala, bo uważa Pani, że po wypadku źle Panią leczono i powstała szkoda, której przy właściwym leczeniu można było uniknąć, lub która byłaby mniejsza. Jednak samo takie przekonanie nie wystarczy, by przekonać sąd i ta teza będzie wymagała udowodnienia, po wniesieniu pozwu.

Proszę sprawdzić w oparciu o posiadaną dokumentację medyczną, czy jest Pani w stanie udowodnić zwiększenie zakresu szkody przez złe leczenie, gdyż szpital będzie twierdzić, że cała szkoda powstała w wyniku wypadku, za który otrzymała Pani już odszkodowanie.

Nie wiem czy dysponuje Pani wynikami badań bakteriologicznych i czy wskazują one na zakażenie szpitalne. Jeśli miał miejsce otwarty uraz, a badania bakteriologiczne nie wskazują jednoznacznie na infekcję szpitalną, to trudno będzie dowieść, że do zakażenia nie doszło w trakcie urazu.
Radzę skontaktować się z profesjonalnym prawnikiem, który spróbuje wstępnie ocenić dowody, którymi Pani dysponuje i czy są szanse na udowodnienie spowodowania szkody i tym samym uzyskanie odszkodowania za złe leczenie.

Jasia
Posty: 7
Rejestracja: 26 lip 2011, o 16:34

Re: Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: Jasia » 27 lip 2011, o 23:22

Dziękuję.
Tak, mam już rentę, . Uraz nie był otwarty, wyszłam ze szpitala z raną ale po zabiegu, lecz dopiero szpital rehabilitacyjny "dostrzegł" , że z raną jest coś nie tak, Po wymazie z rany, okazało się iż to gronkowiec. - wcześniej nie byłam na nic chora -ale problem w tym, iż byłam pracownikiem służby zdrowia i chyba w tej materii nie mam szans na nic.

Wedle mojej orientacji, dokumentacja wskazuje na to , iż z leczeniem nie do końca było, jak trzeba, opinie biegłych sądowych są sprzeczne, w jednej, orzecznik konfabuluje na temat "rzekomego" mojego schorzenia ..."na długo przed wypadkiem, o czym, ja ( powódka) zdaje się zapominać... :) :) . w drugiej natomiast jest inaczej. - uraz i zwłoka w przeprowadzeniu zabiegu (ponad 2 miesięczna), spowodowała dalsze uszkodzenia stawu kolanowego, skutkując wreszcie endoprotezą.

Sąd jednak nie uwzględnił korzystnej dla mnie opinii -rzeczowej i zgodnej z prawdą, natomiast podparł się właśnie takimi"wywodami" biegłego z zusu. ?

Szanowny Panie.

A czy mogę jeszcze wystąpić o zadośćuczynienie? Bo na odszkodowanie to zapewne nie mam co liczyć, bez wsparcia adwokata, prawda?
tylko gdzie go znaleźć? :)

Od kiedy zatem w tym przypadku liczyłoby się przedawnienie, skoro jest to ciąg zdarzeń od blisko 4 lat?
Czy można ponownie wystąpić do ubezpieczyciela i zusu o zwiększenie uszczerbku na zdrowiu? Czy na to jest za późno?
Pozdrawiam :)

Sandauer
Administrator
Posty: 170
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: Sandauer » 31 lip 2011, o 03:03

Ze względu na to, że obecnie nie wiem, w co "ręce mam włożyć", bo przygotowujemy Kongres Stowarzyszenia, a do tego przyjeżdża mi rodzina z zagranicy, odpowiadam w dużym skrócie:

1/ Zakażenia obszaru zabiegu operacyjnego nie powinny mieć miejsca. Dotyczy to tak bakterii szpitalnych ( zakażenia egzogenne), jak i flory bakteryjnej pacjenta ( zakażenia endogenne). Proszę np. zapoznać się z artykułem. Obszar zabiegu powinien być tak zabezpieczony by nie doszło do żadnej infekcji, a pacjent powinien osłonowo otrzymać antybiotyk. Tak, więc, to ze Pani była pracownikiem służby zdrowia i mogła mieć wcześniej kontakt z gronkowcem, nie ma żadnego znaczenia. Ponadto gronkowiec złocisty bywa naturalną florą bakteryjną skóry wielu ludzi i to nie tłumaczy zakażeń.

2/ Przedawnienie odpowiedzialności cywilnej następuje po 3 latach od chwili, gdy dowiedziała się Pani o szkodzie i o istnieniu sprawcy, który, spowodował tę szkodę.
Można chyba przyjąć, że takim momentem, gdy uzyskała Pani wiedzę, iż leczeni źle prowadzono, stała się decyzja o wstawieniu protezy kolana.

3/ Proszę spróbować skontaktować się za pomocą łącza skype na naszej stronie internetowej , z prawnikami, którzy udzielają porad w środy i w piątki. Nie wiem gdzie sprawa się odbywa, ale może ktoś z tych kancelarii podejmie się jej prowadzenia.

Jasia
Posty: 7
Rejestracja: 26 lip 2011, o 16:34

Re: Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: Jasia » 31 lip 2011, o 16:28

Dziękuję serdecznie :)
Temat będę drążyć i może się uda,

pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)

malgosiakot5
Posty: 1
Rejestracja: 10 lip 2015, o 13:18

Re: Zaniechanie, zaniedbanie czy zwykła ignorancja?

Post autor: malgosiakot5 » 10 lip 2015, o 13:21

Witam, mam 25 lat od jakiegoś czasu mam bóle kręgosłupa, dostałam skierowanie na http://www.rexmedica.pl/rezonans-magnetyczny-kregoslupa ale wyniki wiele nie pokazały a ból nasila się, co robić? Lekarze nic nie mogą poradzić bo mówią że na wynikach niczego nie widać.

ODPOWIEDZ