prośba o pomoc

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów
martinka2010
Posty: 1
Rejestracja: 28 gru 2012, o 20:03

prośba o pomoc

Post autor: martinka2010 » 28 gru 2012, o 20:42

Witam! Nazywam sie Joanna Gołębiowska,proszę o pomoc w mojej sprawie ,gdyż czuję się poszkodowana .W marcu zgłosiłam sie do lekarza chirurga stomatologa z tomografią komputerową w sprawie możliwości przeszczepu kości z biodra do szczęki górnej ,gdyż miałam zanik kości tak duży ,że nie było możliwości założenia implantów.Mam 52 lata.Mam problem z noszeniem protezy mam odruchy wymiotne,i psychicznie nie mogę sobie poradzić z tym problemem.Zdecydowałam się więc na ten zabieg,zdając sobie sprawę ,że czeka mnie ciężka droga....Lekarz obejrzał tomografię i stwierdził ,że można zrobić ten zabieg,mówiąc ,że jak się zdecyduję to mam się skontaktować ....zdecydowałam się natychmiast.Zabieg został wykonany 24.kwietnia 2012....i zaczęła się moja droga krzyżowa...10 dni ..zdjęcie szwów...po kilku dniach dziąsła zaczęły się rozchodzic ,więc powrót do szpitala...znieczulenie i szycie..i tak przez 4 miesiace co dwa ,trzy tygodnie powrót do szpitala zastrzyki znieczulające skrobanie kości ...szycie...wszystko na próżno !!!!!!!!! a podczas zabiegu lekarz dostał się do zatoki...stworzyła się przetoka i płukając usta woda wyciekała nosem....lekarz oczywiście nigdy nie poinformował mnie ,że wszystkie te problemy działały na moją niekorzyśc...poszłam więc do drugiego na wizytę prywatną ,,i dowiedziałam sie ,że nie została mi włozona "membrana",która która izolowała kość przeszczepiona od ciała...i kosteczki drobne przebijały moje ciało i rana ciągle się otwierała....Oczywiście o zatoce zmarnowanej ani słowa...stan zapalny utrzymywał sie przez cały ten i przez przetoke sączyła się ropa !!!!!!!!Ani razu tomografia ,żeby zobaczyć co się dzieje..23.pażdziernika musiałam poddać się następnej operacji,wyjęcia przeszczepu...i plastyka zatoki....tak pisze na karcie informacyjnej...zatoka jednak nie została zrobiona !!!!!!!!!!!! po dwóch tygodniach lekarz mnie informuje ,że muszę mieć trecią operację na zatokę...22 listopad trzeci zabieg po którym jeszcze do dziś 28 grudzień ..mam nieczuły prawy policzek.....CZY TO JEST NORMALNE !!!!!!!!!!!!! JESTEM ZRÓJNOWANA PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE...I MOJA OSTATNIA NADZIEJA NA ZĘBY ZOSTAŁA POGRZEBANA NA ZAWSZE....JUŻ ROK JAK JEM WSZYSTKO MIĘKKIE I BLENDATE ....CZY KTOŚ MI POMOŻE......zaznaczam ,że po przeszczepie przez trzy miesiące dochodziłam do siebie ,żeby móc chodzić...i do dziś odczuwam....PROSZĘ O POMOC CO MAM DALEJ ROBIĆ ...I CZY NALEŻY MI SIĘ ODSZKODOWANIE OD SZPITALA.Z poważaniem Joanna Gołębiowska

Sandauer
Administrator
Posty: 168
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: prośba o pomoc

Post autor: Sandauer » 20 lut 2013, o 18:24

Pani Joanno, Od znajomego chirurga szbzękowego dowiedziałem się iż zabieg pogrubienia kości szczęki, przez przeszczep, zawsze niesie ryzyko nie wbudowania się przeszczepianej kości. Mój znajomy stomatolog twierdzi, iż on zawsze wszczepia siatkę tytanową, jako podstawę do montażu implantów, zamiast przeszczepiać kość Jak widać są rózne metody...

Jeśli została Pani uprzedzona o ryzyku nie wvbudowania się przeszczepu i mimo tego ryzyka, wyraziła Pani zgodę na zabieg, to są tylko minimalne szansy na wygranie sprawy przed sądem. W takiej sytuacji uzyska Pani odszkodowanie tylko, jeśli uda się dowieść że szkoda wyniknęła z jakichś niewłaściwych działań lekarza, a nie z nie zawinionych komplikacji, które przy takich zabiegach niestety sią zdarzają i o czym Pani była uprzedzona.
Jesli nie została Pani uprzedzona przed zabiegiem o możliwych komplikacjach przy przeszczepie kosci, to wydaje mi się iż za ryziko niepowodzenia odpowiada lekarz.

Ponieważ nie jestem ani lekarzem ani prawnikiem, proszę ten komentarz traktować jako wstępną informację wynikającą tak z moich doświadczeń jak i osób które kontaktowały się ze Stowarzyszeniem i proszę przekonsultować go ze specjalistą.

ODPOWIEDZ