polska lekcja demokracji

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów
Sandauer
Administrator
Posty: 170
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: Sandauer » 19 lip 2011, o 22:13

Może Pan spróbować zainstalować i używać Firefox'a. Tam są standardowo polskie litery i korekta która jest robiona za pomocą słownika. Poza tym radzę pisać krótkimi zdaniami ( max 3 linijki) tekst staje się bardziej czytelny.

nuke
Posty: 17
Rejestracja: 19 cze 2011, o 12:00

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: nuke » 3 wrz 2011, o 20:13

Dnia 06.09.2011 o godz w sali 205 w Sadzie Okregowym w jeleniej gorze rozpocznie sie proces cywilny przeciwko polskiemu zakladowi psychiatrycznemu w boleslawcu o odszkodowanie i zadoscuczynienie za bezzasadne przetrzymywanie w zakladzie detencji i tworzenie falszywych dokumentow.
Publicznosc i obserwatorzy mile widziani.
Ciekawe przedstawienie i demaskacja psychiatrii gwarantowane.

Sandauer
Administrator
Posty: 170
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: Sandauer » 4 wrz 2011, o 16:29

Proszę uzupełnić post, bo zabrakło godziny posiedzenia sądu.

nuke
Posty: 17
Rejestracja: 19 cze 2011, o 12:00

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: nuke » 25 wrz 2011, o 14:45

No i cyrku nie było bo klowny nie przyjechały ;), ale uwaga spektakl przełożony na 15 listopada 2011 godz 9.30 sala 205, w programie przesłuchanie hochsztaplerów ma byc nawet przedstawiciel prokuratorii RP z warszawy, Zapraszam wszystkich serdecznie moc dobrej zabawy i kupa smiechu za friko :)

bezkonserwantow
Posty: 4
Rejestracja: 4 lip 2012, o 14:15

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: bezkonserwantow » 20 lip 2012, o 21:32

Niestety, nie przebrnęłam nawet w 1/3 przez opis historii autora, ale sądzę, że wychwyciłam ogólnie sens i problem.
Cóż, z doświadczeń 2 osób mi bliskich mogę potwierdzić jedno - współpraca lekarzy psychiatrów z wymiarem sprawiedliwości i ogólniej - wykorzystywanie opinii psychiatrycznych do "uciszania" ludzi i zamiatania spraw pod dywan to rzeczywiście problem tego kraju, rzadko podnoszony ze względu na to, kogo dotyczy.
Pozostając w temacie mogę opisać przypadki, gdy dochodzi do sytuacji odwrotnej - gdy biegli lekarze psychiatrii orzekają pełną poczytalność osób, co do których nie ma wątpliwości, że mają zaburzenia psychiczne, udokumentowane bogatą historią choroby. Bo tak jest po prostu wygodnie dla toku sprawy.
Oba przypadki bardzo podobne. Sprawa w prokuraturze, pada pytanie, czy osoba leczy się psychiatrycznie, osoba ta potwierdza. Obowiązkiem prokuratora jest wówczas powołanie biegłych, dwóch niezależnych.
W obu przypadkach owi biegli zostają natychmiast wydzwonieni przez prokuratora gdzieś "z okolicy" i pojawiają się niemal na zawołanie (tajemnicą poliszynela jest fakt, że są to najczęściej lekarze już na emeryturach, którzy w ten sposób dorabiają sobie do niskich świadczeń i wręcz wyrywają sobie nawzajem takie zlecenia). Rachunek wynotowany z akt za taką "usługę" to ok. 150 PLN więc niemało jak na kwadrans badania i tyleż czasu pewnie na stworzenie opinii.
W obu przypadkach badanie trwa kilkanaście minut, powstaje z niego jedna, rzecz jasna zgodna opinia o pełnej poczytalności. NIkt nawet nie sprawia wrażenia, że opinie powstawały oddzielnie, jeden lekarz notuje, drugi nie robi nic, bo po co ma notować, skoro podpisze się pod tym, co stworzy ten pierwszy.
Mimo jasnej, podanej wprost informacji, że strona w sprawie leczy się od lat psychiatrycznie, nikt nawet nie kiwnie palcem, by do dokumentacji szpitalnej czy tej z przychodni zajrzeć, choć sprawa dotyczy np. czynu sprzed roku.
Opinię o czyimś zachowaniu sprzed roku tworzy się więc w oparciu li tylko o to, co lekarze wysłuchali w prokuraturze.
Rzecz dotyczy spraw błahych, gdzie odpowiedzialność karna to z reguły jakaś grzywna.
Strach myśleć, jak się opiniuje w poważnych sprawach karnych i takich, gdzie chodzi o ludzi wysoko postawionych a nie jakichś szaraczków.
A potem, o paradoksie, gdy owa osoba uznana przez biegłych za w pełni poczytalną, spróbuje dochodzić sprawiedliwości za pomocą całkiem racjonalnych, merytorycznie wnoszących wiele do sprawy wniosków dowodowych, to nagle wymiar sprawiedliwości odwraca kota ogonem i próbuje dowieśc, że wnioski te nie mają żadnej wartości, bo ? Składająca je osoba leczyła się psychiatrycznie. I tak koło się zamyka. Ktoś jest zdrowy w opinii lekarzy, gdy się mu stawia zarzuty, a jak tylko zaczyna się bronić, podnosi się kwestię jego choroby psychicznej. Parodia sprawiedliwości.

misia
Posty: 2
Rejestracja: 15 wrz 2012, o 19:07

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: misia » 15 wrz 2012, o 19:09

Witam. NIe wiem czy podany przez Pana, Panie Nuke, adres email jest jeszcze aktualny. Bardzo mi zależy na informacjach jak zakończyła się sprawa cywilna, choć z braku wieści na forum wnioskuję, że jednak nienajlepiej :(

misia
Posty: 2
Rejestracja: 15 wrz 2012, o 19:07

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: misia » 15 wrz 2012, o 19:10

Witam. Jak się zakończyła Pana sprawa? Próbuję nawiązać z Panem kontakt.

moto
Posty: 1
Rejestracja: 27 kwie 2013, o 00:00

Re: polska lekcja demokracji

Post autor: moto » 27 kwie 2013, o 00:36

Proszę o kontakt , podanie aktualnego maila ,przeżyłem coś podobnego! I co z tym zrzeszeniem z postu z dnia 11 lipiec 2011? Bardzo jestem ciekawy czy takie zrzeszenie powstało !

poszkodowany!

ODPOWIEDZ