Analogi mobbingu a relacji lekarz - pacjent

nowe akty prawa, dyskusja i opinie
Programista
Posty: 6
Rejestracja: 3 mar 2010, o 20:30

Analogi mobbingu a relacji lekarz - pacjent

Post autor: Programista » 26 cze 2011, o 16:23

Witam !

Czy może ktoś zetknął się z zagadnieniem analogów mobbingu w medycynie, w relacji lekarz - pacjent . Brzmi to może pokracznie lecz postaram się
wyjaśnić. Powiedzmy , że pacjent leczy się w jakiejś jednostce Służby Zdrowia. Leczenie jest kompleksowe. Z takich czy innych przyczyn pacjent składał
skargi na innych lekarzy tego ośrodka albo nie składał ale za to był już ofiarą błędów lekarskich w tym ośrodku. Lekarzy czy terapeuci są na niego/nią
obrażeni bo przecież popełnili na nim błąd. Nie mogą go otwarcie odizolować i wywalić a więc stosują analogię tego co robi a takiej sytuacji pracodawca -
- stosuje mobbing aby na papierze wyglądało wszystko tak jakby dany człowiek sam zrezygnował i odszedł. Taki lekarz czy terapeuta będzie więc chamski,
będzie celowo opieszały, będzie wyśmiewał pacjenta w końcu będzie udawał, że ma inne sprawy i nie będzie pojawiał się na spotkaniach. Środki możliwe
do użycia możnaby mnożyć. Cel jest jeden - pozbyć się pacjenta bo w końcu " sprowokował " biednego lekarza do popełnienia błędu.

Drodzy forumowicze, być może prawnicy , czy w prawie są jakieś pojęcia i koncepcje opisujące dany stan rzeczy ? Na gruncie pracowniczym jest to
mobbing, na gruncie szkolnym bullying a w relacji lekarz pacjent ?

jolmok
Posty: 5
Rejestracja: 3 lis 2011, o 23:37

Re: Analogi mobbingu a relacji lekarz - pacjent

Post autor: jolmok » 15 lut 2012, o 14:28

Witam.
Zagadnienie bardzo ciekawe i niestety często wystepujące ale chyba jeszcze w słowniku polskim nikt nie określił tego zjawiska !
Zetknęłam się z takim przypadkiem już nie jeden raz,wręcz była to groźba odmowy przyjęcia chorego do szpitala w jego rejonie-wystąpił ewidentny błąd i zaniechanie lekarza- i z tego powodu aby chronić nieudacznika lekarza ordynator i dyrektor szpitala zagrozili j/w. Przykre to,bo podobno lekarze mają służyć pacjentowi a często wystepują w zupełnie innym " wcieleniu".

Elisabette
Posty: 5
Rejestracja: 5 gru 2012, o 14:14

Re: Analogi mobbingu a relacji lekarz - pacjent

Post autor: Elisabette » 8 gru 2012, o 18:22

Witam. Mobbing zawsze był w relacji lekarz-pacjent. Tzw. RUTYNA górę bierze. Dla lekarza jesteśmy kolejnym numerem do NFZ, kartą przetargową. A co z Prawem pacjenta do wyboru lekarza tej samej płci w szpitalu czy na klinice. Ostatnio dużo się o tym mówi ale nic nie czyni. Tylko kasa i ekonomia. :roll: Są lekarze, którzy nawet w sposób nie za delikatny badają, albo testują leki na pacjentach bez badań na tolerancję czy ewentualne efekty uboczne. Przedstawiciel medyczny zareklamuje a z nas robi się królików doświadczalnych. Dużo by tu przytaczać ale warto publikować swoje uwagi i obawy. Pozdrawiam.

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Analogi mobbingu a relacji lekarz - pacjent

Post autor: KancelariaBFP » 22 gru 2012, o 15:16

Szanowna Pani,
jakkolwiek z moich doświadczeń wynika, że pacjenci, którzy złożyli w przeszłości zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa albo pozew cywilny związany z działalnością danej placówki leczniczej, w której się potem leczą, są często nawet lepiej traktowani, niż inni, to jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację odwrotną. Trudno będzie jednak znaleźć środki zaradcze, oprócz skarg do pracodawcy czy Rzecznika Praw Pacjenta.
Szerzej problem ten omawia artykuł o stalkingu:
http://e-mida.pl/content/nowe-przest%C4%99pstwo-uporczywe-n%C4%99kanie :
"Przestępstwo stalkingu należy do grupy przestępstw skutkowych. W omawianym przypadku skutkiem jest wzbudzenie u osoby pokrzywdzonej lub osoby jej najbliższej uzasadnionego okolicznościami poczucia zagrożenia lub istotne naruszenie jej prywatności" - wydaje się, że w pewnych okolicznościach zachowania, jakie Pani opisała, mogą wypełniać znamiona tego czynu zabronionego.
Więcej o mobbingu przeczyta Pani natomiast tutaj:
http://e-mida.pl/content/mobbing-prawnie-kontrolowany .
Te rozważania można też odnieść do sytuacji opisywanej przez Panią. Dochodzenie odszkodowania na drodze cywilnej byłoby jednak niezwykle trudne.
Jolanta Budzowska, radca prawny

ODPOWIEDZ