Śmierć pacjentki spowodowana ignorancją lekarza pogotowia

Ten dział ma umożliwić szukanie osób które mogły być świadkami jakiegoś istotnego dla poszkodowanego zdarzenia, badź szukaniu innych poszkodowanych którzy też ucierpieli w tym samym miejscu np. bo ulegli zakażeniu w tej samej placówce...
paabson
Posty: 1
Rejestracja: 27 kwie 2015, o 22:31

Śmierć pacjentki spowodowana ignorancją lekarza pogotowia

Post autor: paabson » 27 kwie 2015, o 23:17

6 lat temu, moja mama miała silnie bóle brzucha, dwa razy wzywaliśmy pogotowie, dwukrotnie stwierdzono zatrucie pokarmowe.
Na własną rękę przetransportowaliśmy mamę do szpitala, gdzie zdiagnozowano wodniak pęcherzyka żółciowego. Udało się go usunąć i mama przeżyła. Zdaniem lekarzy w szpitalu czekaliśmy za długo co było zagrożeniem życia ale w tym przypadku mama przeżyła.

16.04.2015
Moja Babcia odczuwała silnie bóle brzucha, wymiotowała żółcią, miała zaparcia. Wezwaliśmy pogotowie, lekarz pomimo widocznej przepukliny stwierdził zatrucie pokarmowe i zalecił przyjmowanie leku Ranigast oraz No-Spa. Dwa dni później stan uległ pogorszeniu. Ponownie wezwaliśmy pogotowie. Na przyjazd karetki czekaliśmy 3 godziny. Babcia została przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, na miejscu chirurg stwierdził, że jest już za późno, ponieważ od kilku dni przepuklina była uwięźnięta. Konieczna była operacja. Usunięto 30 cm jelita cienkiego. Po tygodniu cierpień Babcia zmarła w szpitalu.

Sprawdziłem w dokumentach i okazało się, że w obu przypadkach błędną diagnozę postawił ten sam lekarz Michał D. z pogotowia ratunkowego w Sobótce.

ODPOWIEDZ