Strona 1 z 1

Przychodnia na Powstańców w Ząbkach

: 18 mar 2013, o 19:46
autor: Aneczka122
Mój problem polega na odmowie udzielenia pomocy dziecku, które zaczęło krwawić z nosa będąc już w przychodni. Konkretnie. Poszłam z dwójką chorych dzieci (sama też chora) do przychodni na tzw. nocną pomoc lekarską w niedzielę około godziny 10. Mój starszy syn w sobotę w nocy miał taką gorączkę że majaczył... Zostałam zarejestrowana i czekałam pod gabinetem. Syn wydmuchiwał nos i zaczął krwawić (z nosa). Przybiegła pielęgniarka i zawołała panią doktor... jakie było moje zdziwienie aż osłupiałam kiedy pani doktor powiedziała, że nie dotknie się do mojego syna bo on powinien trafić na ostry dyżur laryngologiczny. Poddała w wątpliwość moją matczyną troskę kiedy stwierdziłam, że ona jest lekarzem i może go zbadać... Czy ja czegoś nie rozumiem? Lekarz, który nie dotknie się do pacjenta bo pacjent krwawi? Hmm... Po awanturze, po tym jak już mój syn przestał krwawić, po tym jak uświadomiłam panią (nie)doktor że ostry dyżur laryngologiczny jest dla dzieci od 10 roku życia (tego też nikt nam nie mówi) usłyszałam, że on może teraz zbadać moje dziecko... Ostra wymiana zdań doprowadziła do tego, że pani (nie)doktor stwierdziła, że jej się nie chce a poza tym to ona jest tu na zlecenie i ona nic nie musi... O i tu moje nerwy puściły na dobre.... Niegrzecznie trzasnęłam drzwiami i wyszłam. Pani (nie)doktor nawet nie chciała podać swojego imienia i nazwiska... Nie mam pojęcia co się dzieje?? jak lekarz może odmówić zbadania pacjenta?? Czy jak lekarz jest na zlecenie to jest lekarzem tylko wtedy kiedy mu się zachce być lekarzem??
Niestety to nie jest pierwsze zdarzenie tego typu. W przychodni na Powstańców w Ząbkach często zdarzają się takie sytuacje...
Jeśli trafił tu ktoś, kto spotkał się z brakiem (nazwę to) zaangażowania ze strony personelu, który niestety siedzi tam (brzydko mówiąc) za nasze pieniądze, proszę stwórzmy petycję do Burmistrza (do wszystkich świętych) o zmianę przychodni... Niestety nie oszukujmy się, przychodnia z nocną pomocą lekarską jest nam potrzebna, ale jest nam potrzebna przychodnia, w której poczujemy się jak pacjenci a nie petenci.
I proszę powiedzcie mi, gdzie zgłosić lekarza, który odmawia wykonania swojego obowiązku???