Co mam zrobić?

To tylko testowy dział.
anmar
Posty: 5
Rejestracja: 23 lut 2012, o 00:50

Co mam zrobić?

Post autor: anmar » 23 lut 2012, o 01:27

Witam serdecznie,
Proszę o radę bo już naprawdę nie wiem co mam robić.

14 lipca 2011 roku przeszłam operację kardiologiczną, wszczepienie bajpasów. Po operacji czułam i czuję się kardiologicznie dobrze, jednak mam innego typu problem. Po niecałym miesiącu otworzyła mi się rana pooperacyjna. W tym czasie byłam w sanatorium. Lekarz zapisał mi antybiotyk, rana zamknęła się, jednak we wrześniu ponownie się otworzyła. Przez cały wrzesień, październik, listopad,grudzień i styczeń jeździłam praktycznie 3 razy w tygodniu do poradni kardiochirurgicznej. Zmieniano mi opatrunki, które naprawdę sporo kosztowały, dwa razy otwierano mi ranę, czyszczono i zaszywano . Po dość ostrej interwencji dowiedziałam się że mam gronkowca złocistego.

Dowiedziałam się, że przyczyną ropienia rany może być stan zapalny wokół drutów na mostku. Ponieważ na prywatne badanie tomografem potrzebne jest skierowanie lekarskie,a lekarz pierwszego kontaktu nie chciał mi wystawić, poprosiłam o nie kardiochirurga. Najpierw obiecał, że wystawi takowe, ale później powiedział że zrobi mi je w szpitalu. Badanie nie wykazało stanu zapalnego wokół drutów.

Ponieważ w dalszym ciągu nie mam całkowicie zagojonej rany i nie dawało mi to spokoju postanowiłam wyciągnąć za wszelką cenę wynik badania posiewu. Okazało się, że to nie tylko gronkowiec. Identyfikacja wykazała:
- Staphylococcus aureus drobnoustrój alarmowy-MR-szczep metycylinoodporny, oporny na wszelkie antybiotyki betalaktamowe
oraz (o czym mnie nie powiadomiono)-Enterococcus faecalis HLAR+ szczep z wysoką odpornością na gentamycynę, nie uzyskamy efektu synergizmu podając gentamycynę w skojarzeniu z ampicyliną, wankomycyną, teikoplaniną.

Nie daje mi spokoju to, dlaczego nikt mnie nie poinformował o tym drugim paskudzie.
Jestem już tą sytuacją zmęczona. Musiałam zaprzestać pracy zawodowej i przejść na wcześniejszą emeryturę. Rana się nie goi.
Nie wiem czy w moim przypadku udowodniłabym lekarzom jakiekolwiek zaniedbanie. Jednak uważam, że takie miało miejsce. Dlaczego lekarze nie informują pacjenta o wszystkich schorzeniach?

PS. Przepraszam za chaotyczność postu, ale to nerwy

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Co mam zrobić?

Post autor: KancelariaBFP » 8 mar 2012, o 19:58

Szanowna Pani,

w mojej ocenie mamy do czynienia z klasycznym zakażeniem szpitalnym, ponieważ z Pani opisu wynika, że zakażenie ujawniło się po operacji by-passów (a więc jest związek czasowy), a dodatkowo stwierdzono zakażenie bakteriami typowo szpitalnymi, o wysokiej lekooporności. Niestety, prawdopodobnie bedzie trudno udowodnić kto jest odpowiedzialny za zakażenie: czy szpital, w którym przeszła Pani operację, czy też sanatorium, gdzie trafiła Pani z prawdopodobnie nie do końca wygojoną raną, która niewątpliwie stanowiła wrota zakażenia.

Pozostaje jednak kwestia prawidłowości leczenia zakażenia. W tym celu musiałaby Pani pozyskać pełną dokumentację medyczną, ze wszystkimi wynikami badań (chodzi głównie o posiewy z antybiogramami) oraz takie dokumenty jak np. karty zleceń lekarskich (o ile przebywała Pani w szpitalu) oraz zapisy z dokumentacji z przychodni - jakie badania wykonywano i jakie leki zapisywano. Gdy leczenie zakażenia było nieprawidłowe - to przysługuje Pani prawo do zadośćuczynienia i zwrotu kosztów leczenia (np. kosztów opatrunków i dojazdów na wizyty), a jeśli udowodni Pani, że utraciła Pani część dochodów na skutek konieczności ograniczenia/zaniechania prawcy zawodowej spowodowanej niegojącym się stanem zapalnym, to także prawo do uzupełniającej renty z tytułu utraconych dochodów.

Bliższe informacje na temat odpowiedzialności za zakażenia znajdzie Pani w materiale informacyjnym: http://www.youtube.com/watch?v=P0RReWqe9qs .

Z poważaniem, Jolanta Budzowska, radca prawny

anmar
Posty: 5
Rejestracja: 23 lut 2012, o 00:50

Re: Co mam zrobić?

Post autor: anmar » 8 mar 2012, o 20:16

Dziękuję za informację. Rana otworzyła mi się w sanatorium, przed wyjazdem była zamknięta. Stało się to po ok. miesiącu. Operowana byłam 14 lipca, do sanatorium na wczesną rehabilitację kardiologiczną wyjechałam 11 sierpnia, a to się stało jak dobrze pamiętam ok. 20 sierpnia. Lekarz w sanatorium zapisał mi maść, rana się zamknęła, ale na krótko. Do tej pory mam niezagojoną ją mimo robionej sternotomii. Najgorsze jest to, że kardiochirurdzy zaczynają umywać ręce i praktycznie nie każą mi przyjeżdżać, ponieważ te dwa otwory są b. małe i, jak twierdzą, same się zamkną.

Ostatni posiew miałam robiony 9.11.2011 i nie widzą potrzeby żeby go powtórzyć.

Ponieważ wykorzystałam 182 dni zwolnienie i nie było szansy na powrót do pracy przeszłam na wcześniejszą emeryturę.

Pozdrawiam iserdecznie

Sandauer
Administrator
Posty: 168
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: Co mam zrobić?

Post autor: Sandauer » 20 mar 2012, o 20:10

Szanowna Pani,
Myślę że nikt nie wykonuje dalszych posiewów bo niczego nowego nie wniosą. Jesli rana jest zainfekowana, to należy ją leczyć antybiotykami, na króre bakterie są wrażliwe. Jeśli miejsce infekcji jest źle ukrwione i antybiotyk nie będzie tam docierał, lub bakterie są oporne na leczenie antybioptykami, to nie pozaostaje nic innego jak czekać aż Pani organizm wytworzy przeciwciała, które zwalczą infekcję.

Podkreślam, nie jestem lekarzem, proszę więc ten komentarz traktować tylko jako wstępne uwagi wynikające tak z moich doświadczeń jak i z doświadczeń osób które kontaktowały się ze Stowarzyszeniem.

anmar
Posty: 5
Rejestracja: 23 lut 2012, o 00:50

Re: Co mam zrobić?

Post autor: anmar » 20 mar 2012, o 20:38

Dziękuję za informację.

Ponieważ minęło już 8,5 miesiąca od operacji a rana jest w dalszym ciągu otwarta i praktycznie poza zmianami opatrunków i trzykrotnym czyszczeniu rany poradnia kardiochirurgiczna nic nie robiła zaczęłam szukać pomocy na własną rękę. Po zasięgnięciu informacji na temat specjalisty od tego typu zakażeń poszukałam lekarza mikrobiologa. Pobrał mi ponowny wymaz i podjął się leczenia. Wystawił mi bardzo ciekawą diagnozę mikrobiologiczną.

Oto jej treść: " Pacjentka zgłosiła się do mnie z powodu przewlekłego zakażenia szpitalnego, które wystąpiło po zabiegu kardiochirurgicznym wykonanym w lipcu 2011 w ( tu nazwa szpitala) , pierwsze objawy wystąpiły 13 sierpnia. Zakażenie ma najprawdopodobniej obecnie postać zapalenia mostka. Okresowo występują przetoki ropne. Pobrałem wymaz z aktywnej przetoki, z którego izolowano meticylinowraźliwy szczep gronkowca złocistego. W związku z tym proponuję zastosować następujące leczenie ( tu nazwa leków i dawkowanie). Czas kuracji powinien wynosić przynajmniej 6 tygodni. W przypadku braku poprawy klinicznej, co jest prawdopodobne konieczne będzie chirurgiczne zaopatrzenie rany w skojarzeniu z antybiotykoterapią w oparciu o aktualne wyniki badań mikrobiologicznych"

Dla mnie jest to żenujące. Miałam problem z uzyskaniem kartoteki z poradni kardiochirurgicznej. Poza naklejkami z opatrunków, które mi zakładano tam praktycznie nic nie ma. Wiem, że dostawałam antybiotyk" gentamycynę w zastrzykach, lek o nazwie ciporinol i augmentin, ale w kartotece nie ma nawet o nich wzmianki.Lekarz w marcu stwierdził, że rana jest tak mała, że się sama zamknie i nie kazał mi przyjeżdżać wpisał w kartotece, że rana jest zamknięta.

Trzymam się w tej chwili zaleceń lekarza mikrobiologa, chociaż leki które dostaję są bardzo silne. Mam nadzieję, że obędzie się bez powtórnego czyszczenia, bo skórę na klatce piersiowej mam jak papier.
Zastanawiam się naprawdę czy nie szukać prawnika, bo to co mną wyprawiają woła o pomstę. Pomijam sprawy finansowe, bo przez dłuższy czas kupowałam opatrunki w cenie 26PLN jeden, ale to wszystko było nieskuteczne i nie wiem czy do końca przemyślane. Tak samo z lekami, podobno były niezgodne z antybiotykogramem

Sandauer
Administrator
Posty: 168
Rejestracja: 2 mar 2010, o 11:26

Re: Co mam zrobić?

Post autor: Sandauer » 20 mar 2012, o 23:53

Jeśli bakterie są oporne na antybiotyki, to może warto spróbować zapytać się tego lekarza o autoszczepionkę...

ODPOWIEDZ