Nieprawidłowe rozpoznanie przez ratownika medycznego

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

doris
Posty: 1
Rejestracja: 30 mar 2015, o 20:24

Nieprawidłowe rozpoznanie przez ratownika medycznego

Post autor: doris » 30 mar 2015, o 20:52

Witam,
chciałam zapytac czy w moim przypadku w ogóle ma sens staranie się o zadoścuczynienie, odszkodowanie? Sprawa dotyczy błędnej diagnozy postawionej przez Ratowniczkę Medyczną. Sytuacja, którą przedstawiam poniżej miała miejsce dnia 16/03/2015 r.
Około godziny 14 zadzwoniłam na nr alarmowy 112 aby uzyskac informację, gdzie jest ostry dyżur abym mogła się zgłościc celem zdiagnozowania mocnego bólu podbrzusza. Pani dyspozytorka uprzejma i miła poinformowała mnie dokładnie, dopytała czy ma mnie kto zawieźc na ostry dyżur. Zawiadomiłam męża aby zwolnił się z pracy i zawiózł mnie do wybranego szpitala. Niestety, gdy mąż po mnie przyjechał nie miałam już siły chodzic, co próbowałam wstac od razu robiło mi się ciemno przed oczami, oblewały mnie poty i musiałam szybko uśiąśc, żeby nie zemdlec. Było to ok. godz. 16. Mąż widząc w jakim jestem stanie ponownie zadzwonił na nr 112. Opisał mój wcześniejszy kontakt i poinformował o moim bieżącym stanie. Pani dyspozytorka chciała ze mną porozmawiac o moim stanie więc jak najdokładniej starałam się opisac moje objawy. Niestety po rozmowie z tą Panią odniosłam wrażenie, że wyśle do mnie karetkę z wielką łaską. Po paru minutach przyjechał zespół Ratownik Medyczny P. Natalia wraz z innym pracownikiem Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego. Zastali mnie leżącą na łóżku w ubraniach do wyjścia. Opisałam pracownikom WPR-u dokładnie co mi dolega, mianowicie:
Około godziny 9.20 dostałam nagle mocnego, ostrego bólu podbrzusza. Wzięłam tabletkę p/bólową i się położyłam do łóżka z nadzieją, że ból ustąpi. Ponieważ jednak ból nie ustępował umówiłam się na wizytę u internisty, wolny termin był dopiero na godziny wieczorne. Dodatkowo wzięłam No Spę Max oraz Espumisan, a brzuch mój był powiększony. Podczas wzdęc ból się wzmagał, do tego nudności i mroczki w oczach.
Zespół medyczny zmierzył mi ciśnienie, poziom cukru we krwi oraz Pani ratownik palpitacyjnie zbadała mi brzuch i opukała nerki. Zrobiono mi zastrzyk z No Spa, a zastrzyku ze środkiem p/ bólowym odmówiłam. Poinformowałam Panią ratownik, że spodziewam się dostac miesiączkę. Z chwilą gdy to powiedziałam Pani Natalia najprawdopodobniej zasugerowała się tą wiadomością i stwierdziła, że mój ból to nic innego jak ból przedmenstruacyjny. Znam dobrze swój organizm więc powiedziałam, że to niemożliwe, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam żadnych bóli związanych z miesiączkowaniem, a i miesiączki mam skąpe. Niestety na moje nieszczęście Pani ratownik pozostała w swoim przekonaniu. Powiedziała, że mam sobie zrobic gorący kompres na brzuch, wziąć tabletki p/bólowe i udac się na umówioną wizytę do internisty. Stwierdziła, że nie ma podstaw aby mnie skierowac na SOR.
Kiedy już trafiłam do internisty, opisałam wszystko. Pani Doktor kazała się położyc i w bardzo krótkim czasie zdiagnozowała, że mam dodatnie objawy otrzewnowe. Od razu dostałam skierowanie do szpitala. Pani Doktor była bardzo zdziwiona, że podczas wizyty u mnie pracowników WPR-u nie zawieziono mnie od razu na SOR, tylko kazano udac się do internisty. Trafiłam na SOR, tam po różnych badaniach okazało się, że pękł torbiel krwotoczny na jajniku, a zawartośc wylała się do brzucha. Zaraz rano miałam przeprowadzoną operację laparoskopowo.
Chodzi, o to, że gdybym nie miała umówionej wizyty u internisty, zapewne zastosowałabym się do wskazówek Zespołu Medycznego Pogotowia. Czyli zrobiłabym sobie gorący okład na brzuch i wzięłabym tabletki p/bólowe i rozkurczowe. Podejrzewam, że mogłabym wtedy nie obudzic się rano tym samym pozbywając mojego dziecka matki.(Myśle, że mogłoby wtedy nawet dojśc do wstrząsu)
Proszę o informację czy i w ogóle jest o co zawalczyc oraz jak powinnam się do tego zabrac. Przyznam szczerze, że w pierwszej kolejności chciałam tylko wysłac skargę na Zespół Medyczny do WPR, natomiast wiem, że jeżeli obędzie się to bez kary finansowej dla tej Jednostki czy Ratownika jego błąd w ogóle nie zostanie zauważony. W posiadaniu mam:
1) Kartę Medycznych Czynności Ratunkowych wystawioną przez WPR;
2) Skierowanie od internisty do szpitala z rozpoznaniem;
3) Kartę informacyjną z pobytu na SOR-ze w ZOZ MSW Katowice.
4) wypis ze szpitala, wyniki badań
Dziękuję za zapoznanie się z moją sprawą.
W oczekiwaniu na odpowiedź, pozdrawiam Dorota.

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Nieprawidłowe rozpoznanie przez ratownika medycznego

Post autor: KancelariaBFP » 26 maja 2015, o 12:04

Szanowna Pani,

Oceniając sprawę na podstawie Pani relacji trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy w sprawie miała miejsce błąd diagnostyczny. Obraz kliniczny mógł się raptownie zmienić nawet na przestrzeni kilku godzin - tzn. nie ma pewności. że do pęknięcia doszło przed badaniem Pani przez ratowników ani że brzuch palpacyjnie wskazywał na konieczność dokładnej diagnostyki, np. obrazowej lub interwencji chirurgicznej.

Z przedstawionego przez Pania opisu zdarzenia wynika jednak, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że doszło do naruszenia praw pacjenta w postaci prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością. Jeśli chodzi o szkodę na zdrowiu, to przebieg leczenia byłby najpewniej podobny, gdyby rozpoznanie nastąpiło wcześniej, trudno więc mówić, że na skutek opóźnienia doznała Pani trwałego uszczerbku na zdrowiu czy długotrwałego rozstroju zdrowia.

W tej sytuacji można dochodzić przed sadem cywilnym zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta jako dóbr osobistych korzystających z ochrony prawnej. Naruszenie praw musi być zawinione czyli powinno wynikać z niedopełnienia obowiązków. Wchodząc na drogę postępowania sądowego, musiałaby Pani więc wykazać, że Ratownik zbagatelizował Pani dolegliwości i w związku z tym, nie została Pani skierowana na SOR, choć obiektywnie były ku temu przesłanki.

Jolanta Budzowska, radca prawny

ODPOWIEDZ