Zakażenie bakteriami Enterococcus faecalis oraz E. coli

Tu opisane jest czemu ma służyć forum, jak i zasady udzielania porad przez profesjonalistów

Moderator: KancelariaBFP

llanberis
Posty: 1
Rejestracja: 21 lut 2013, o 23:25

Zakażenie bakteriami Enterococcus faecalis oraz E. coli

Post autor: llanberis » 22 lut 2013, o 09:15

Szanowni Panstwo,

Pisze do Panstwa z prosba o porade w sprawie zakazenia szpiatlnego bakteriami Enterococcus faecalis oraz Escherichia coli.
Dnia 23 styacznia br. mialam przeprowadzany zabieg miomektomii. W trzecim dniu po zabiegu (26 stycznia) wystapila u mnie goraczka, ktora trwala 11 dni. 27 stycznia zostala pobrana krew na posiew. Dnia 4 lutego zostalam poinformowana, ze wynik z posiewu krwi jest ujemny.
Zdjecie szwow nastapilo 30 stycznia, a dnia nastepnego rana zostala nacieta, gdyz nastapil obrzek i jak to okreslil lekarz prowadzacy ?cos zaczelo sie klarowac?. Pobrano probke wycieku z rany na posiew (28 stycznia). Poniewaz goraczka trwala juz tydzien, a brzuch nadal byl spuchniety, 2 lutego poprosilam lekarza dyzurnego o badanie usg. Potwierdzialo ono krwiaki pooperacyjne. Lekarz ten zmienil antybiotyk i zlecil badanie krwi, ktore potwierdzilo stan zapalny w organizmie. Antybiotyk zostal zmianiony na ? jak to zostalo skomentowane przez pielegniarki na ?lek z gornej polki? (mronem). Lekarz dyzurny byl zdziwiony, ze tak dlugo (ponad tydzien) podawano mi biodacyne, ktora nie dawala zadowalajacych efektow ? goraczka nie usytepowala. Goraczka ustapila na trzeci dzien po pierwszej dawce zmienionego leku (pierwsza dawka 2 lutego).
3 lutego na wieczornym obchodzie zostalam poinformowana, ze wykryto bakterie kalowe .z posiewu z rany Lekarka stwierdzila ze ?jesli bedzie miala czas? sprawdzi, czy podawany mi lek (meronem) dziala na owe bakterie. Niestety czasu nie miala. Nastepnego dnia lekarz prowadzacy stwierdzil, ze podawany lek jest o szerokim spectrum i dziala leczniczo na owe bakterie.
Zoslalam wypisana ze szpilala 8 lutego po 18 dniach pobytu (planowany pobyt do 7 dni).
Nastepnego dnia rana zaczela wyciekac z nacietej wczesniej rany, a tydzien pozniej otworzyla sie druga strona blizny i do dnia dzisiejszego (14 dni na dzien 22 lutego) nadal wycieka.
Uwazam, ze cala opisana sytuacja wynika z zaniedbania szpitala. Wieczorem dzien przed operacja i w dniu operacji mialam zrobiona lewatywe. Po skorzystaniu z toalety rano wzielam prysznic i umylam sie podanym przez pielegniarki srodkiem antybakteryjnym. Po przejsciu na sale ?przedoperacyjna? podano mi antybiotyk. Lezac na lozku poczulam ze mam gazy w jelicie. Niestety okazalo sie ze nie byly to gazy lecz resztki lewatywy z zawartoscia jelita, ktore czesciowo wylay sie na przescieradlo. Powiedzialam pielegniarce, ze musze skorzystac z toalety. Przescieradlo na ktorym lezalam nie zostalo zmienione, lecz przykryte podkladem poporodowym w miejscu gdzie wylala sie lewatywa. Po skonczeniu podawania kroplowki weszlam na sale operacyjna. Po 24 godzinach pobytu na sali pooperacyjnej zostalam przenesiona na ?normalna?sale szpitalna wraz z posciela.
Na trzeci dzien po operacji wstam z lozka by skorzystac z toalety i zauwazylam, ze przescieradlo na ktorym leze jest zabrudzone krwia i lewatywa. Bylam zszokowana. Poprosilam o zmiane poscieli.
Wracajac pamiecia wstecz I analizujac cala sytuacje uwazam, ze zakazenie wiaze sie z wyzej opisanym zdarzeniem i niezachowanie podstawowych zasad higieny w szpitalu. Dnia 6 lutego rozmawialam z lekarzem prowadzacym i powiedzialam mu o swoich podejrzeniach dotyczacych zrodla zakazenia. Powiedzial tylko, ze taka sytuacja nie powinna miec miejsca i ze ?zajmie sie tym?.
Uwazam, ze blad popelnia pielegniarka, ktorej powiedzialam co sie stalo, a ona nie zareagowala. Mysle, ze owe bakterie kalowe byly nie tylko na niezmienionym przescieradle, ale rowniez na moim ciele, gdyz po skorzystaniu z toalety nie umylam sie ponownie zelem antybakteryjnym, lecz po prostu uzylam papieru toaletowego.
Czy w tej sytuacji moge domagas sie uznania winy szpiala jesli chodzi o zaniedbanie dotyczace zachowania zasad higieny i zakazenia rany bakteriami kalowymi?

Dziekuje za odpowiedz.
Z Powazaniem,
Malgorzata

KancelariaBFP
Posty: 179
Rejestracja: 6 lut 2012, o 14:35

Re: Zakażenie bakteriami Enterococcus faecalis oraz E. coli

Post autor: KancelariaBFP » 25 lut 2013, o 16:24

Szanowna Pani,
jeśłi będzie Pani w stanie udowodnić przebieg wydarzeń, jaki Pani relacjonuje w poście, to wg mnie można dochodzić odszkodowania i zadośćuczynienia zarówno za spowodowanie zakażenia szpitalnego, jak i - prawdopodobnie - jego niewłaściwe i opóźnione leczeniew związku z podawaniem antybiotyków, na które bakteria była oporna.
Dowodami mogą być Pani zeznania, jak również zeznania odwiedzających Panią osób. Być może są też jakieś wpisy w dokumentacji medycznej co do tego, na co się Pani uskarżała i jakie czynnosci pielęgnacyjne wykonywano. Więcej informacji znajdzie Pani tutaj: http://bf.com.pl/odszkodowania/odszkodo ... -szpitalne.

Z poważaniem,
Jolanta Budzowska, radca prawny

ODPOWIEDZ